Dziewiąte miejsce w Cisowa Cup 2010...

Dziewiąte miejsce w Cisowa Cup 2010...

Nie udało się poprawić lokaty z poprzedniego turnieju. Nasi zwodnicy w kolejnej edycji halowego turnieju Cisowa Cup 2010 zajęli dziewiąte miejsce. Od razu trzeba jednak dodać, że piłkarski los bywa bardzo przewrotny, bo choć pozycja jest o dwa oczka gorsza, niż w marcu, to gra i postawa na boisku zawodników była zdecydowanie lepsza. Nie można było odmówić chłopcom zaangażowania, woli walki, po stronie minusów trzeba zwrócić uwagę na słabą skuteczność pod bramką rywali oraz ogólnie słabe ogranie wynikające z małej ilości treningów. Bilans całego turnieju nie jest zły: dwie wygrane, jeden remis, jedna przegrana. Bramki: 3-2. Właściwie, naszą końcową pozycję w turnieju w znacznej mierze ustawił pierwszy mecz z Jedynką Reda. Mecz dobry w naszym wykonaniu, zacięty, trochę pechowy, z sytuacjami do strzelenia goli, zakończony minimalną porażką po przypadkowym golu, z drużyną, która okazała się zwycięzcą całego turnieju. To była nasza jedyna, jak się potem okazało, przegrana w całym turnieju, ale porażka, która ustawiła nas w bardzo trudnej sytuacji.

Drugi mecz w grupie był zarazem meczem o wszystko, o wyjście z grupy. Przeciwnikiem była Gedania i nasi zawodnicy zupełnie nie patrząc na to, że grali z drużyna z Pomorskiej Ligi Juniorów dominowali w tym spotkaniu, mieli dużo sytuacji podbramkowych, prowadzili po ładnej akcji i pięknym strzale pod poprzeczkę Patryka Łąpiesia. Niestety, rywale w jednej z nielicznych groźnych akcji wykorzystali nasze zamieszanie pod własną bramką i zdobyli wyrównującego gola. Atakowaliśmy do końca spotkania, stwarzaliśmy okazje do strzelenia gola, ale skuteczność i nadmiar szczęścia w tym momencie nie były po naszej stronie. Zremisowaliśmy 1:1 i to gedaniści awansowali do ćwierćfinałów. Nam pozostała walka o miejsce dziewiąte.

W kolejnym spotkaniu spotkaliśmy się z.. a jakże z Kowalami. Nasi rywale muszą chyba już mieć nas bardzo serdecznie dość, bo i tym razem zeszli z boiska pokonani. Mecz był zacięty, znowu mieliśmy przewagę w polu, więcej sytuacji, ale w normalnym czasie gole nie padły. O dalszym awansie miały zadecydować rzuty karne. Rywale trzykrotnie zmarnowali swoje okazje, a my po nieudanych, choć niezłych strzałach Patryka oraz Jasia Kostrowickiego zdobyliśmy upragnionego gola na wagę wygranej. Rzut karny pewnie wykonał Mateusz Kinczewski. Brawo!

Na koniec była potyczka z kolejnym zespołem z Pomorskiej Ligi Juniorów – Santosem Gdańsk. Mecz od początku pod nasze dyktando, mieliśmy dużą przewagę, stwarzaliśmy wiele sytuacji i właściwie od początku było jasne, że gol dla Moreny, to tylko kwestia czasu. Czekaliśmy jednak długo na pozytywne zakończenie. W końcuPrzemek Kraus minął dwóch zawodników Akademii Piłkarskiej i pięknie wyłożył piłkę stojącemu pod bramką Łukaszowi Nosarzewskiemu. Nosek pięknej asysty nie zmarnował i wpakował piłkę do bramki obok bezradnego bramkarza Santosu. Wygraliśmy 1:0!.

Podsumowując: miejsce kiepskie, postawa całkiem dobra. Warto wyróżnić za postawę w całym turnieju świetnego i pewnego w bramce Łukasza Siwczaka oraz skutecznie radzącego sobie z rywalami Przemka Krausa. Gratulacje również za zdobyte bramki dla naszych obrońców: Łukasza Nosarzewskiego i Mateusza Kinczewskiego. Za dwa tygodnie kolejne zmagania na hali. Tym razem w Rumi. Na pewno będzie lepiej, zobaczycie!

Turniej zakończył się, jak już wspomniałem na początku, niespodziewaną wygraną zawodników z Redy, którzy w wielkim finale pokonali po serii rzutów karnych Wikęd Kębłowo. Gratulacje dla najlepszych.

I jeszcze jedno: Nie szukajcie na naszej stronie punktacji i oceniania zawodników. Niestety, niektórzy nie potrafią bawić się z innymi, nie potrafią korzystać z możliwości wspólnej zabawy. Po prostu oszukują. Dlatego dalsze kontynuowanie oceniania zawodników w takiej formie nie jest możliwe.

**************************************

Ostatnia nasza wizyta w marcowym turnieju CISOWA CUP nie była dla nas zbyt radosna. Zajęliśmy w tamtym turnieju dopiero VII miejsce. Teraz będzie okazja do poprawienia tego słabego rezultatu.

W niedzielę, 14 listopada 2010

zagramy w kolejnej edycji CISOWA CUP.

W turnieju, obok gospodarzy imprezy - CISOWA GDYNIA i naszej drużyny, wezmą udział także drużyny:

SANTOS Gdańsk

ISKRA Gdynia

GKS Kowale

BAŁTYK Gdynia

ORLĘTA Reda

GEDANIA Gdańsk

ORKAN Rumia

WIKĘD Kębłowo

Zapowiada się więc bardzo ciekawy, silnie obsadzony turniej. Mam nadzieje, że przerwa w rozgrywkach nie wpłynie ujemnie na Waszą formę.

W swojej grupie zagramy z ORLĘTAMI REDA oraz GEDANIA GDAŃSK. Dwa najlepsze zespoły z grupy awansują do ćwierćfinałów. Są to drużyny grające na co dzień w Pomorskiej Lidze Juniorów, więc konfrontacja sił z takimi zespołami będzie dla Was zapewne ciekawa.

Turniej odbędzie się w godz. 9.00 - 14.00

zbiórka

7.45

pod klubem

W turnieju barwy Moreny reprezentować będą:

Łukasz Siwczak

Mateusz Kinczewski

Łukasz Nosarzewski

Jan Wójcicki

Patryk Łąpieś

Jan Kostrowicki

Nikodem Stachulski

Jacek Leszczyński

Przemysław Kraus

Filip Błondek

Klaudiusz Gergella

Filip Gramann

Powiązana galeria:
zamknij reklamę

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości